Logo

Pośrednik obnażył się przed Klientem

Co się wydarzy, kiedy pośrednik obnaży się przed Klientem ...

Tytuł mojego wpisu jest przewrotny, bynajmniej nie ma kontekstu erotycznego,  słowo "obnażyć się" wcale nie musi oznaczać rozebrania się do naga. Ten tytuł to tylko przykład, jak dobry i skuteczny jest mój marketing skoro właśnie czytasz ten tekst. O czym zatem jest mój wpis ?

 

 

Już na wstępie chciałbym podziękować wszystkim moim dotychczasowym Klientom. Przede wszystkim za to, że zaufali mi powierzając swój majątek życia.

Sprzedaż nieruchomości,  tudzież jej wynajem może okazać się największą bolączką właściciela. Począwszy od rzetelnej wyceny, przygotowania atrakcyjnej oferty, działań promocyjnych, jak i przede wszystkim samego bezpieczeństwa transakcji - tutaj postawię wykrzyknik. Rynek nieruchomości może nieść za sobą wiele niespodzianek, zawiłości i niebezpieczeństw.

 

DO RZECZY ...

-------

Kiedy słyszę zwrot "przekonał mnie Pan", to nie do końca jestem w stanie stwierdzić w którym momencie, a w zasadzie które słowa z  mojej wypowiedzi były słowami kluczowymi dla mojego rozmówcy.

Z mojej refleksji wnioskuję, że kluczową kwestią jest autentyczność. Tak, bycie autentycznym to meritum dobrych kontaktów międzyludzkich, niezależnie czy dotykamy płaszczyzny zawodowej, czy prywatnej.

 

OBNAŻAM SIĘ PRZED KLIENTAMI ...

 

Tak, obnażam się przed moimi Klientami, ale wolę sprecyzować to stwierdzenie, żeby nikt nie zrozumiał tego na opak.

Wiem, że każdy mój Klient oczekuję ode mnie konkretnych informacji. Zapewnienia i deklaracje nie wystarczą ... mam tego pełną świadomość, dlatego argumenty w rozmowie opieram na moich realnych działaniach, które wykonuję w procesie sprzedaży, czy wynajmu.

 

 

Grafika przedstawia 3 elementy, które uważam za kluczowe z perspektywy mojego zawodu. Aby zrozumieć potrzeby Klienta, należy go najpierw wysłuchać. Ten element uważam za fundamentalny. Brak możliwości wypowiedzenia się Klienta uniemożliwi nam zrozumienie tematu sprawy i wszelkich wątków pobocznych czasami kluczowych w danej sprawie.

 

Wyznaję zasadę, aby słuchać, a następnie być wysłuchanym

 

Odpowiedni porządek i poziom komunikacji sprawia, że nie tylko poznajemy się lepiej, lecz przede wszystkim otwieramy się na siebie. Tutaj odnoszę się do psychologii i nauk w zakresie relacji międzyludzkich.

Mam świadomość, że Klient, który kontaktuje się ze mną po raz pierwszy ma wiele obaw i nie wie do końca czego może się spodziewać. Lęk może być spowodowany tym, że nigdy nie korzystał z usług agencji nieruchomości, tudzież kieruje się pewnymi stereotypami, czyli zasłyszanymi w danym środowisku opiniami nie do końca zgodnymi z rzeczywistością. Tutaj odnoszę się do opinii zawodu pośrednika ds. nieruchomości, która mogła zostać "nadszarpnięta" przez pewne jednostki na przestrzeni czasu.

Klient, który inicjuje ze mną rozmowę telefoniczną często rozpoczyna od pytania ...

 

 

Tak jak już wspomniałem w moim poprzednim ARTYKULE, nie jestem zwolennikiem inicjowania rozmowy od wyliczania wynagrodzenia. Jest to jak najbardziej istotna kwestia, lecz z perspektywy naszej współpracy nie najważniejsza. Dobrą i produktywną rozmowę niezależnie, czy jest to rozmowa "face to face", tudzież telefoniczna cechuje:

  • szczegółowe i rzeczowe przedstawienie tematu sprawy;
  • możliwość wypowiedzenia się dwóch stron (dyskusja);
  • świadomość kompromisu i wola zrozumienia.

W tym miejscu poruszę kwestię możliwości i pozwolenia wypowiedzenia się dwóm stronom rozmowy. Ten element rozmowy jest przypuszczam najważniejszy, bo przecież rozmowa z drugą osobą polega na wymianie informacji i nie kładzie nacisku na monolog.  Dyskusja jest zawsze potrzebna, pozwala stronom dojść do ciekawych rozwiązań, które są dobre z perspektywy potencjalnej współpracy.

 

Lubię być wysłuchanym ... a kto nie lubi? 

Dziękuję moim Klientom przede wszystkim za to, że dają mi możliwość wypowiedzenia słów, które są wynikiem mojego doświadczenia w branży nieruchomości. Dzięki dobrym rozmowom, mam możliwość przedstawienia wszystkich moich argumentów, które zasługują na to, aby były wypowiedziane.

Moją ofertę zawsze personalizuje, co oznacza, że każdy mój Klient i zlecenie, które mi powierza jest z mojej perspektywy rozpatrywane indywidualnie.

 

Dopasowuję indywidualnie plan i działania

I właśnie z tego lubię się "obnażyć". Plan moich działań nie jest tajemnicą i mam świadomość, że Klient oczekuję ode mnie konkretnych informacji. Lista działań, które podejmuję może Cię przekonać. Z całą pewnością zawsze gwarantuję aktywność i brak pasywności. Wierzę, że kreatywność w działaniu to klucz do celu.

 

Świadomy kompromisu 

Cenię elastyczność w biznesie. Z mojej perspektywy każdy biznes wymaga kompromisów i woli zrozumienia. Taka jest właśnie moja dewiza. Niektórzy twierdzą "Klient nasz Pan". Dużo w tym prawdy. Ja wolę jednak sprowadzić to do poziomu mniej radykalnego i określić to mianem dobrych negocjacji zakończonych sukcesem. Zawsze istnieje rozwiązanie, tego właśnie nauczyłem się na mojej ścieżce zawodowej jako przedsiębiorca.

 

Zgodnie z planem

Jestem zorganizowany i nie lubię chaosu. Moje biurko zawsze stoi w tym samym miejscu w biurze, a rzeczy na nim mają pozostać nieruszone. Bynajmniej nie jest to mój kaprys, a komfort pracy. Komfort pracy jest wtedy, kiedy mamy wiedzę i świadomość działania, to znaczy wiemy co konkretnie robimy i w jakim celu. Plan, który pierwotnie przedstawiam mojemu Klientowi wdrażam intensywnie krok po kroku. Już początkowy etap sprzedaży, czy wynajmu danej nieruchomości może zakończyć się sukcesem.

 

 

Mogę Ci w czymś pomóc? Skontaktuj się już dzisiaj. Maciej.

biuro@pughouse.pl 

tel. 798 - 725 - 956

 

Udostępnij:

Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies . Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych (RODO). Więcej o samym RODO dowiesz się tutaj.